Wierni czytelnicy- przyłącz się! :)

piątek, 14 grudnia 2012

Na pocieszenie- wymarzona kostka już u mnie! :D


 Witajcie Kochani,

   cóż, mojej nieobecności przez ostatnie dni nie dało się nie zauważyć, blog leży odłogiem, zakładki nieuzupełnione, "produkcja" komentarzy pod Waszymi postami wstrzymana... niewesoło to wygląda ;) ale  przyczyną owego zastoju bynajmniej nie jest brak woli i inwencji, lecz brak czasu... oj, okropnie to był zapracowany dla mnie tydzień- a następny, tuż przed świętami nie zapowiada się lepiej ;(
  Na błogi odpoczynek z prawdziwego zdarzenia jeszcze nie czas i muszę się z tą myślą pogodzić...byle do Świąt! ;)
 Na szczęście pozostają jeszcze drobne kosmetyczne przyjemności, które umilają tą krztynę wolnego czasu, jaka mi pozostaje po absorbującym dniu pracy, i dbają o dobrą kondycję ciała i relaks ducha, aby następnego ranka ruszyć z nową dawką energii ... do pracy... ;)


 Dziś dotarł do mnie rezultat Tygodnia Nepalskiego- egzotyczne mydełko Yogini, pachnące cudnie lawendą i bzem, które spoczywa już w mojej mydelniczce dzięki ewel, autorce bloga "Śliwki robaczywki".
 Miałam szczęście znaleźć się w gronie wybrańców, którzy otrzymali szansę wzięcia udziału w blogowym konkursie- za co jeszcze raz bardzo dziękuję! :)

 Zatem na pocieszenie po obfitującym w zawodowe wrażenia tygodniu przystępuję do testu- recenzja wkrótce, już kombinuję, czym by tu zaskoczyć... ;)


A jak Wam minął tydzień? :)

 Pozdrawiam,
  Prozerpine :*


10 komentarzy:

  1. u mnie też ciężki tydzień, niestety wciąż się nie skończył, jeszcze jutro praca:/ mydełko wygląda ciekawie:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beauty in English- oj, współczuję :( Mam nadzieję, że niebawem będziesz miała okazję wypocząć tak długo, jak tego potrzebujesz - o ile wytchnienie nie przyjdzie w niedzielę (oby było inaczej), to z pewnością podczas Świąt :)
      Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się :*

      Usuń
    2. dziękuję, właśnie czekam z utęsknieniem na święta:)

      Usuń
  2. Coś wiem na ten temat, ja również mam okropnie mało czasu dla siebie, a wręcz mam go brak :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W obecnym świecie na brak czasu jest prawdziwą plagą- i poniekąd chorobą cywilizacyjną :(
      Byle nie dać się bakcylowi ;)

      Usuń
  3. Prozerpine doskonale Cię rozumiem ;) przytulam i życzę więcej wolnego czasu :)

    mydełko zapowiada się ciekawie, czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu, jesteś naprawdę kochana :* :)

      Usuń
  4. Oj ten czas ... ponoc to kwestia organizacji. Ale mam z tym problem. Wciąż gdzieś biegnę ... Mydełko nepalskie też dzisiaj dostałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... ponoć ;)
      To świetnie- zatem miłych wrażeń z testowania! :)

      Usuń
  5. mój blog też leży i kwiczy :P więc nie jesteś sama. ostatnio ledwo mam czas sama dla siebie a co dopiero na komputerowe szaleństwa:P mam nadzieję, że niedługo się ogarnę :P

    OdpowiedzUsuń