Wierni czytelnicy- przyłącz się! :)

czwartek, 24 stycznia 2013

Włoskie mydło mi się zamarzyło...do wyboru, do koloru- na poprawę nastroju :)


 

  Naturalne mydełka są tym rodzajem kosmetyków, które nigdy mi się nie nudzą- wystarczy dobrać inny i już odświeżająca odmiana zagwarantowana :) Poczciwe kostki wolę po tysiąckroć od żeli pod prysznic.

 Ostatnio wypróbowałam dwie propozycje I Provenzali, którą poznałam w wakacje od strony bardziej luksusowej (czyste masło Argan Bio), a że byłam zadowolona, postanowiłam zaufać roślinnym kosmetykom włoskiej marki ponownie :)
Kierując się zarówno potrzebami skóry, jak i moim upodobaniom, zdecydowałam się na mydła: pielęgnacyjne z zieloną glinką (200g) oraz typowo toaletowe, pachnące płatkami świeżo rozkwitłej róży (100g).

 Mydła do pielęgnacji higieny osobistej marki I Provenzali wyprodukowane zostały według  tradycyjnej rzemieślniczej metody mydlarskiej, pochodzącej z Prowansji Liguryjskiej, a dodatkowo ręcznie pokrojone i spakowane. Każde z odznaczających się osobliwym charakterem mydeł posiada wysoką zawartość składnika przewodniego, który widnieje zarówno w nazwie kosmetyku, jak i w formie gustownego rysunku na opakowaniu.

 Mydełka I Provenzali mają ogromną ilość wariantów zapachowych, zarówno klasycznych, np. oliwka, karite, kokos, lawenda, jak i bardziej oryginalnych- bo czy słyszeliście kiedyś o mydlanym połączeniu winogrona i jeżyny, werbeny i cytryny, czy też... malwy i sałaty?(!) :) Wszystkie kostki są perfumowane naturalnymi olejkami zapachowymi i barwione mineralnymi pigmentami- dzięki temu możemy mieć pewność, że owe barwy tęczy i wonie świata przyrody nie są jedynie plastikową zmyłką.

  Miłe dla oka i powonienia mydełka będą idealne nie tylko dla dorosłych, ale i dzieci.Wiadomo, że maluchy o wiele chętniej korzystają z kąpieli, gdy je odpowiednio zachęcić kolorowymi gadżetami- nie tylko pływające kaczuszki, żabki, rybki mogą się przydać, delikatnie pieniące się kostki I Provenzali również :)
 Mydlana bryłka nie tylko będzie urozmaiceniem toaletowego rytuału, ale i dopełnieniem łazienkowego wystroju- owe kosmetyki mają ta właściwość, że nie pękają pod wpływem każdorazowego wysychania podczas odbywania swojej warty w mydelniczkach, dzięki czemu nie tracą na atrakcyjnej prezencji ;)

  Fantazyjne kostki ujmują nie tylko pastelową kolorystyką i uroczymi zapachami- miło jest namydlać skórę naturalnym mydełkiem, którego neutralne pH nie wpływa w negatywny sposób na naturalna barierę ochronną skóry. W szerokiej gamie znaleźć można zarówno mydła zadedykowane specjalnie danemu rodzajowi skóry, jak i absolutnie uniwersalne. Skomponowane na bazie mydlanej bazie z oleju palmowego, oleju kokosowego, oliwy z oliwek, oleju migdałowego i lecytyny sojowej, są w 100% bezpieczne nie tylko dla naszego ciała, ale i środowiska dzięki zdolności absolutnej biodegradacji.


 Moje mydełka chcę bardzo pochwalić- gdy I Provenzali na opakowaniu umieszcza napis "Róża", to można być pewnym, że po zdarciu zabezpieczającej folii owionie Was właśnie zapach róży- niespodzianek w tym względzie się nie przewiduje ;) Od razu czuć różnicę w zapachu pomiędzy "różą" syntetyczną, a tą naturalną- bezapelacyjnie w tym pojedynku wygrywa dla mnie naturalna :)


 Dodam również, że kostki mydlane wystarczają na wiele użyć- wersji z zieloną glinką używałam do oczyszczania twarzy (wystarczyła mi na dwa miesiące!), zaś "Róży" do reszty ciała (ze względu na rozmiar  wystarczyła na ok. 2 tygodnie). W trakcie toalety obficie uwalniają lekką, kremową pianę, która po spłukaniu nie pozostawia na skórze białego osadu (jak to bywa w przypadku zwykłych mydeł).

 Podsumowując- jestem z nich bardzo zadowolona i na pewno skuszę się na kolejne sztuki :) Mam już upatrzone mydełko "Biały mech", "Magnolia", " Wiciokrzew", "Kwiat lipy"... najchętniej wykupiłabym wszystkie! :D


Sodium Palmate, Sodium Cocoate, Aqua, Parfum, Glycerin, Lecithin, Olea Europea Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Citric Acid, Tetrasodium Etidronate, Citronellol, Geraniol, Benzyl Salicylate, Linalool, Alpha-Isometyl Ionone, C.I.16255.



 Sodium Palmate, Sodium Cocoate, Aqua, Solum Fullonum (Argilla Verde 2%), Glycerin, Olea Europea, Prunus Dulcis, Lecithin, Citryc Acid, Tetrasodium Etidronate, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl, 3-Ciclohexene, Carboxaldehyde, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Eugenol, Linalool.



  Kosmetyki toaletowe I Provenzali poza przyjemnym składem odznaczają się również rozsądną w stosunku do wszystkich swych zalet ceną, która nie nadwyręża portfela Eko-Wielbiciela.

 O tym, że warto wybierać całkowicie wolne od petrochemicznych substancji kosmetyki przekonywałam wielokrotnie- tym razem przekonać Was chcę bezpośrednio do mydełek I Provenzali, które spełniają wszelkie kryteria, by móc uznać je za wyjątkowo udany mariaż naturalności i praktyczności :)


 Jeżeli jesteście chętni na wonne nowości, to zajrzyjcie koniecznie do Mydlarni Lawenda, gdzie dostępne są m.in.właśnie wypróbowane przeze mnie rodzaje.

11 komentarzy:

  1. portfel eko wielbiciela Ci dziękuje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam mydełka, a te wyglądają super kusząco...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mydełka fajne ale marka przez zemnie jeszcze nie użytkowana więc może się skusze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kuszące. Zwłaszcza różane.

    OdpowiedzUsuń
  5. różane na pewno by mi się spodobało :) też wolę mydła od żeli do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe mydełka. Różane też mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń