Wierni czytelnicy- przyłącz się! :)

wtorek, 12 lutego 2013

Lekkość bytu mimozy


  Już  pojutrze Walentynki! Z pewnością i Waszym dylematem był (lub nadal jest ;)) dobór odpowiedniego prezentu, aby okazać ukochanej osobie jak bardzo ją doceniamy i dziękujemy za to, że po prostu jest.
  Dobrych pomysłów na sprawienie radości jest mnóstwo- z pewnością każdy w zależności od sytuacji wybierze spośród nich ten najlepszy :)

 Osobiście uważam, że nie ma bardziej osobistego prezentu, nad aromatyczny podarunek...

  Dobór odpowiedniego zapachu - wiadomo - jest trudny gdy szukamy flakonu dla siebie, a co dopiero w sytuacji, gdy mamy chęć obdarować nim drugiego człowieka! Poziom zaawansowania umiejętności - na najwyższym szczeblu ;)
  Warto jednak podjąć wyzwanie i poświęcić mu uwagę, gdyż wonna aura jest w stanie przekazać więcej niż tysiąc słów- podkreśla to, co jest godne wyróżnienia, ukazuje nieznane światu cechy, dopełnia brakujące elementy całości...
 Znając upodobania i charakter adresata tak nietuzinkowego prezentu, wrodzona wrażliwość wskaże nam drogą intuicji właściwy wybór.

 Zapach to mowa sensualności- zatem niech uczucia przemówią!

Nie ma  chyba ku temu lepszej okazji, niż dzień Święta Zakochanych :)

  Wrażliwość, która przypisywana jest stereotypowo kobietom- z racji "słabszej" płci, wydaje się "nieprzystojna", dlatego wielu mężczyzn, przybierając maskę macho, próbuje zdusić ją w sobie... Jednak wrażliwość nie jest powodem do wstydu- każdy ma do niej prawo, gdyż zdolność przeżywania i rozumienia emocji oraz odczuwania wrażeń czyni nas istotami prawdziwie ludzkimi i zarazem silnymi, bo zdolnymi do empatii i altruizmu.

 Symbolem wrażliwości i łagodności jest mimoza, której kwiaty we Włoszech, aby podkreślić świąteczny charakter tego dnia, tradycja nakazuje panom ofiarować dziewczynom i kobietom w dniu ich święta, przypadającego na 8 marca. Stanowiąca botaniczną ciekawostkę roślina w Europie porasta m.in. okolice Cannes, dlatego uznana została rozpoznawczym znakiem Riwiery.

 Nie bez powodu przywołuję te wszystkie motywy we wstępie- chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi niezwykle intrygującego zapachu, którym odznacza się wyjątkowa woda kolońska francuskiej marki solifa, której właścicielem jest firma Laboratoires Eliane .

 Zamknięty w gustownym szklanym flakonie zapach "Mimoza" w każdym calu jest inspirowany naturą tej rośliny.
  Subtelnie harmonijny i stabilny w swej tonacji... stanowi przykład prawdziwie refleksyjnego zapachu, który, choć eterycznie lekki, przekazuje zmysłom ogromną ilość uczuć i łagodnych emocji właściwych duchowej miłości.


 Pierwsze skojarzenie, jakie wywołuje, to delikatna świeżość- po chwili jednak wyłania się z niej promieniująca ciepłem subtelna słodycz.
 To taktowny, stonowany zapach, który jednak nie traci na atrakcyjności- wprost przeciwnie, dzięki swym właściwościom roztacza aurę zaufania i bezpieczeństwa. Zapach "Mimozy"jest niczym serdeczny uścisk- najchętniej otaczalibyśmy się nim codziennie, nigdy nie mając dość.


  Laboratoires Eliane specjalizuje się w tworzeniu formuł kosmetyków bogatych w roślinne ekstrakty, wpływających kojąco, leczniczo i relaksująco na ciało.
  Poza terapeutycznymi produktami, wśród których na szczególną uwagę zasługuje rozbudowana gama dla osób w dojrzałym wieku, firma Laboratoires Eliane zadbała  o skomponowanie wysokiej jakości wód kolońskich.

 Bergamotka, trawa wetiweria, bursztyn, kwiat wiśni, róża, fiołek, konwalia, kamelia, lawenda i właśnie mimoza... - każda z tych naturalnych woni doczekała się swojego odwzorowania, którego grzechem byłoby osobiście nie powąchać ;)
 Wody dostępne są w klasycznie prostych, lecz zarazem efektownych butelkach kojarzących się z retro klimatem. Nie posiadają atomizera, lecz- jak to w przypadku tradycyjnych wód kolońskich- korek szczelnie chroniący zawartość opakowania.
 Co ciekawe, Laboratoires Eliane objęła produkcją nie tylko oryginalne flakony- z myślą o ekonomicznie praktycznym rozwiązaniu wprowadziła na rynek również wkłady uzupełniające (!) o pojemnościach ( odpowiednio w zależności od rodzaju) 100 ml, w sam raz do ponownego napełnienia posiadanego już opakowania, gdy ostatnia kropla zniknie z wnętrza. Bardzo podoba mi się ten pomysł :)

 W cenie regularnej flakon wody kolońskiej"Mimoza" o pojemności 100 ml kosztuje 75,50 zł, jednak obecnie trwa promocja w sklepie Maurelii ,dystrybutora marki solifa w Polsce (która obejmuje wszystkie duże flakony wód) i przedstawiony zapach można nabyć już za 50,50 zł- tak niska cena utrzyma się do końca lutego.

 Zachęcam do wyboru pachnącego prezentu- sprawicie nim przyjemność nie tylko swojej "Połówce", lecz i przy okazji- sobie ;)


7 komentarzy:

  1. Ale zapachniało :) I jak tu się nie skusić? A może fiołek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skusić się warto :) Miałam okazję powąchać fiołek w formie próbki- jest bardzo ciekawy, ale moim zdaniem nie odwzorowuje idealnie kwiatowego oryginału. Polecam w szczególności wodę pachnąca bergamotką, wetiwerią, różą i kwiatem wiśni- są po prostu wspaniałe! :)

      Usuń
  2. Staram się wyobrazić zapach i to co "czuję" bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... A rzeczywistość przerasta najśmielsze wyobrażenia ;)

      Usuń
  3. Wprawdzie przeglądałam Twojego bloga aby zobaczyć czy opisywałaś jakiś puder matujący, ale zaintrygował mnie ten zapaszek :D Dopisuję do CHCIEJLISTY!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło wiedzieć- zachęcam nie tylko do dopisania, ale i wypróbowania, bo Mimoza to naprawdę piękny zapach wody kolońskiej :)
      Nie wiem, jaki masz dokładnie typ skóry, ale z pudrów matujących osobiście bardzo polecam mineralny Proto-col i naturalny Nvey Eco, dla mojej tłustej i alergicznej cery są po prostu rewelacyjne!
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń